środa, 17 czerwca 2009

14 - decu na odstresowanie

Musiałam uspokoić trochę nerwy, bo mój środkowy syn choruje już 4 tydzień na oskrzela i nic mu nie przechodzi. Co rano dusi go tak ze mało się nie udusi. Wczoraj wyszedł ze szpitala, ale jakoś nie widzę większej poprawy. Aby ukoić trochę nerwy wzięłam się za decu, moje ulubione na szkle i jeszcze komplecik do łazienki.

Mój mały pomocnik zawsze się kręci koło mnie i domaga się , abym skorzystała z jego pomocy

Zakwitła cudnie jak zwykle róża, a obok posadziłam w tamtym roku drugą, miał być żółta ale wyszła herbaciana też ładna.

4 komentarze:

  1. Współczuję, wiem jak to jest, bo mam dwóch astmatyków w domu. Życzę synkowi szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Synkowi dużo, dużo zdrówka, oby już był koniec chorowania!!
    Decu śliczne, szczególnie to na szkle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki dziewczyny, dzisiaj był pierwszy poranek bez okropnego duszenia i krzsztuszenia, więc jestem dobrej myśli, że w końcu idzie ku lepszemu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Buziaki dla Lukaszka i szybkiego powrotu do zdrowia!

    I dla najwiekszego pomocnika :)

    Sliczne robotki.

    OdpowiedzUsuń

Wpadnę z rewizytą i komentarzem do każdego kto zostawi tu komentarz.