piątek, 31 lipca 2009

29 - szydełkiem




No więc nietchnięta i urzęknięta sweterkiem , który ostatnio tu zamieściłam, a został wygrzebany z zasobów internetu , udałam się na łowy włóczki lub bawełny. Niestety nic w tym kolorze nie było. Z cieniutką włóczką tez był problem, ale przeogromna chęć zabrania się do pracy zmusiła mnie do wybrania z tego co mają i stwierdziłam w zielonym kolorze nie mam nic. Więc zakupiłam w kolorze pistacji włóczkę i od soboty udało mi się już tyle wydziergać. Sweterek robiony jest od razu na okrągło, plecy i przód. Na razie idę od pasa w górę, jak to skończę to będzie jeszcze dorabiany od pasa w dół.


Wzorki wykorzystałam inne niż te które znalazłam i internecie ze względu na grubość włóczki. Po za tym doszłam do wniosku że wolę sweterek władany przez głowę, a nie rozpinany....

3 komentarze:

  1. Pięknie Ci idzie.Do kompletu koniecznie dorób kwiatuszkowy naszyjnik i kolczyki,pozdrawiam ;c)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że talentów masz wiele :-)) zapowiada się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  3. To już jest ładne! Bardzo zdolne te twoje rączki! :)

    OdpowiedzUsuń

Wpadnę z rewizytą i komentarzem do każdego kto zostawi tu komentarz.